Kiedy kończy się lato, kończy się też - dla wielu osób - nawyk codziennego stosowania filtra przeciwsłonecznego. To zrozumiałe: mniej czasu na plaży, krótsze dni, mniej intensywne słońce. Problem w tym, że to rozumowanie opiera się na błędnym założeniu - że filtr chroni tylko przed opalaniem. W rzeczywistości chroni przed czymś znacznie ważniejszym dla wyglądu skóry.
UVA kontra UVB - dlaczego to rozróżnienie ma znaczenie
Promieniowanie słoneczne dzieli się na dwa główne typy, które działają na skórę zupełnie inaczej:
UVB odpowiada za oparzenia słoneczne - jego natężenie faktycznie zmienia się sezonowo i zależy od pory dnia.
UVA odpowiada za przedwczesne starzenie się skóry - a jego natężenie jest w zasadzie stałe przez cały rok, niezależnie od pogody czy pory roku, i przenika nawet przez chmury oraz szyby.
To właśnie UVA jest głównym powodem, dla którego filtr SPF powinien zostać w Twojej rutynie także wtedy, gdy lato się skończyło. Codzienna, niepozorna ekspozycja - w drodze do pracy, przy oknie, w trakcie spaceru - kumuluje się w czasie i realnie przyspiesza widoczne oznaki starzenia.
Światło niebieskie - czynnik, o którym łatwo zapomnieć
Poza promieniowaniem UV, skóra jest dziś narażona na kolejny czynnik, obecny właściwie codziennie: światło niebieskie emitowane przez ekrany telefonów, komputerów i innych urządzeń. Wnika ono głębiej w skórę niż promieniowanie UVA i UVB i może wpływać na procesy zachodzące w skórze, w tym na produkcję melaniny i degradację kolagenu - co z czasu może prowadzić do przebarwień i utraty jędrności.
To dodatkowy argument za tym, żeby SPF towarzyszył Ci nie tylko na wakacjach, ale też w dniach spędzonych głównie przy biurku.
Jak wybrać SPF na jesienny, codzienny rytm
Po wakacjach, gdy priorytetem przestaje być ochrona na plaży, a staje się codzienna, dyskretna ochrona, warto sięgnąć po produkt zaprojektowany właśnie z myślą o tym rytmie:
Nutricentials Day Dream Protective Cream lub Lotion SPF 30 - krem lub lekki lotion nawilżający z filtrem SPF 30 o szerokim spektrum działania (UVA i UVB), zawierający dodatkowo składnik pomagający łagodzić skutki ekspozycji na światło niebieskie i podczerwone. To rozwiązanie "dwa w jednym" - nawilżenie i ochrona w codziennym kroku porannym, bez konieczności dodawania kolejnego produktu do rutyny.
To inny produkt niż typowy krem plażowy - Day Dream został zaprojektowany do codziennego, całorocznego stosowania, a nie do długiej ekspozycji na słońce w trakcie wypoczynku (do tego lepiej sprawdzi się linia Sunright, dedykowana właśnie takim sytuacjom).
Jak wprowadzić SPF na stałe do rutyny
Najprostszy sposób to zastąpienie standardowego kremu nawilżającego na dzień produktem z filtrem - dzięki temu ochrona staje się naturalnym, niewymagającym dodatkowej pamięci elementem porannej rutyny, a nie osobnym krokiem, o którym łatwo zapomnieć.
Podsumowanie
SPF to nie sezonowy dodatek do letniej pielęgnacji, tylko codzienny fundament, obok oczyszczania i nawilżenia. Promieniowanie UVA i światło niebieskie nie biorą sobie przerwy na jesień i zimę - Twoja ochrona przeciwsłoneczna też nie powinna.